Dlaczego glukozuria nie prowadzi do ciężkich zakażeń nerek? Nowe dane o mechanizmach obronnych nerki
Inhibitory SGLT2 a układ odpornościowy nerki – nowe odkrycia nefrologiczne
Bakterie wykorzystują cukier jako źródło energii i intensywnie namnażają się w środowisku bogatym w glukozę. Tymczasem fizjologiczny mocz jest praktycznie pozbawiony cukru. Z tego powodu pojawienie się glukozy w moczu – tzw. glukozuria – przez długi czas budziło obawy lekarzy, zwłaszcza w kontekście terapii inhibitorami SGLT2 stosowanymi w cukrzycy typu 2 oraz w chorobach serca i nerek.
Leki te powodują wydalanie glukozy z moczem, co teoretycznie mogłoby sprzyjać namnażaniu bakterii i zwiększać ryzyko ciężkich zakażeń nerek. Badacze z Universitätsklinikum Bonn odkryli jednak mechanizm, który wyjaśnia, dlaczego w praktyce klinicznej nie obserwuje się zwiększonej częstości ciężkich infekcji nerek u pacjentów stosujących inhibitory SGLT2.
Wyniki badań opublikowano w renomowanym czasopiśmie nefrologicznym Kidney International.
Czym jest glukozuria i w jakich sytuacjach występuje
Glukozuria oznacza wydalanie glukozy z moczem. W warunkach fizjologicznych mocz nie zawiera cukru, ponieważ nerki bardzo skutecznie odzyskują glukozę z przesączu kłębuszkowego.
Jak wyjaśnia prof. Sibylle von Vietinghoff, kierująca oddziałem nefrologii w Universitätsklinikum Bonn i członkini Exzellenzcluster ImmunoSensation3, sytuacje prowadzące do glukozurii obejmują:
- ciężką postać cukrzycy typu 2, w której zdolność nerek do resorpcji glukozy zostaje przekroczona
- rzadkie zaburzenia genetyczne transportu glukozy
- terapię inhibitorami SGLT2
Współcześnie to właśnie leczenie inhibitorami SGLT2 jest najczęstszą przyczyną kontrolowanej glukozurii.
Rola transportera SGLT2 w fizjologii nerki
Transporter SGLT2 odpowiada za odzyskiwanie największej części glukozy z moczu pierwotnego. Znajduje się on w początkowym odcinku aparatu kanalikowego nerki.
Każdego dnia w kłębuszkach nerkowych powstaje około 160 litrów moczu pierwotnego. Z tej objętości organizm odzyskuje niemal wszystkie cenne składniki, w tym glukozę, a ostatecznie wydalane jest jedynie około 2–3 litrów moczu ostatecznego.
SGLT2 odgrywa więc kluczową rolę w utrzymaniu równowagi metabolicznej organizmu poprzez resorpcję glukozy z przesączu.
Inhibitory SGLT2 – mechanizm działania i znaczenie kliniczne
Inhibitory SGLT2 blokują transporter odpowiedzialny za odzyskiwanie glukozy z moczu. W efekcie nadmiar cukru jest wydalany z organizmu wraz z moczem.
Leki te zostały pierwotnie opracowane jako terapia cukrzycy typu 2, ponieważ umożliwiają usuwanie nadmiaru glukozy z organizmu niezależnie od działania insuliny.
W kolejnych latach badania kliniczne wykazały jednak znacznie szersze korzyści terapeutyczne:
- poprawę funkcji nerek u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek
- zmniejszenie ryzyka progresji choroby i konieczności dializoterapii
- redukcję ryzyka hospitalizacji z powodu niewydolności serca
Od 2021 roku inhibitory SGLT2 są dopuszczone do leczenia przewlekłej choroby nerek (CKD) także u pacjentów bez cukrzycy. Obecnie stanowią one element standardowej terapii zarówno w nefrologii, jak i w kardiologii.
Mimo dobrej tolerancji leki te mogą zwiększać częstość zakażeń dolnych dróg moczowych. Zjawisko to tłumaczono zwiększoną dostępnością glukozy dla bakterii.
Dlaczego mimo glukozurii nie dochodzi do zakażeń nerek
Zespół badawczy postawił hipotezę, że inhibitory SGLT2 mogą wpływać nie tylko na metabolizm glukozy, ale również na mechanizmy odpornościowe w nerce.
Jak wyjaśnia dr Georg W. Sendtner, naukowcy przypuszczali, że działanie tych leków może modyfikować lokalną odpowiedź immunologiczną w taki sposób, aby mimo obecności glukozy nie dochodziło do ciężkich infekcji.
Badania wykazały, że podczas terapii inhibitorami SGLT2 w nerce obniża się stężenie białka układu dopełniacza – C1q.
Rola białka C1q w odpowiedzi immunologicznej nerki
Julia Miranda wykazała w eksperymentach, że C1q może ograniczać zdolność makrofagów do przyciągania innych komórek układu odpornościowego do miejsca zakażenia.
Obniżenie poziomu C1q podczas terapii inhibitorami SGLT2 prowadzi zatem do bardziej efektywnej rekrutacji komórek obronnych. W efekcie układ odpornościowy nerki może skuteczniej eliminować bakterie.
Paradoksalnie więc, mimo obecności glukozy sprzyjającej namnażaniu drobnoustrojów, zmiany w odpowiedzi immunologicznej kompensują to ryzyko i zapewniają ochronę przed zakażeniem.
Potencjalne znaczenie odkrycia dla diagnostyki i terapii
Badacze rozszerzyli swoje analizy także poza kontekst leczenia inhibitorami SGLT2. Wykorzystując dane z UK Biobank przeanalizowano zależność między poziomem C1q a późniejszym ryzykiem zakażeń układu moczowego u zdrowych osób.
Okazało się, że osoby z naturalnie niższymi poziomami C1q rzadziej rozwijały zakażenia dróg moczowych w późniejszym okresie życia.
Wyniki te sugerują, że białko C1q może odgrywać istotną rolę w regulacji odporności przeciwbakteryjnej w nerce niezależnie od stosowania inhibitorów SGLT2.
Odkrycie to może otworzyć nowe kierunki badań nad patogenezą zakażeń układu moczowego oraz nad potencjalnymi strategiami terapeutycznymi ukierunkowanymi na modulację układu dopełniacza.
Źródło: Kidney International, Sodium glucose transporter 2 inhibition maintains kidney antibacterial response by decreasing complement C1q
DOI: https://doi.org/10.1016/j.kint.2026.01.003




