Nauka i badania

Leki GLP-1 RA mogą wiązać się z większym ryzykiem zaburzeń węchu i smaku u chorych na cukrzycę typu 2

Wieloośrodkowa analiza elektronicznej dokumentacji medycznej wykazała, że pacjenci z cukrzycą typu 2 leczeni agonistami receptora GLP-1 częściej mieli rozpoznawane nowe zaburzenia węchu i smaku niż osoby otrzymujące inne leki przeciwcukrzycowe.

Duże, wieloośrodkowe badanie kohortowe opublikowane w JAMA Otolaryngology–Head & Neck Surgery wskazuje, że długotrwałe stosowanie agonistów receptora glukagonopodobnego peptydu 1, czyli GLP-1 RA, u osób z cukrzycą typu 2 może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem nowych zaburzeń węchu i smaku. Choć względny wzrost ryzyka był wyraźny, ryzyko bezwzględne pozostało niskie, dlatego autorzy podkreślają przede wszystkim potrzebę większej czujności klinicznej, a nie automatycznego odstawiania leczenia.

W artykule:

  • Dlaczego agoniści receptora GLP-1 są analizowani pod kątem zaburzeń chemosensorycznych
  • Jak zaprojektowano duże retrospektywne badanie kohortowe z wykorzystaniem bazy TriNetX
  • Jakie grupy pacjentów porównano i jak ograniczano wpływ czynników zakłócających
  • Jakie były wyniki dotyczące anosmii, parosmii i zaburzeń smaku
  • Jak interpretować wysokie hazard ratio przy niskim ryzyku bezwzględnym
  • Jakie są ograniczenia badania i praktyczne wnioski dla lekarzy

Nowe pytanie kliniczne wokół leków GLP-1 RA

Agoniści receptora glukagonopodobnego peptydu 1, znani jako GLP-1 RA, należą obecnie do najważniejszych grup leków stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2, a w określonych wskazaniach także w terapii otyłości. Ich znaczenie kliniczne wynika nie tylko z działania hipoglikemizującego i redukcji masy ciała, lecz także z coraz lepiej udokumentowanego wpływu na ryzyko sercowo-naczyniowe, parametry metaboliczne i funkcję nerek. Wraz z gwałtownym wzrostem liczby pacjentów otrzymujących tę klasę leków pojawia się jednak potrzeba dokładniejszego opisu mniej typowych, rzadziej monitorowanych działań niepożądanych.

W najnowszej analizie opublikowanej w JAMA Otolaryngology–Head & Neck Surgery Jonathan Zontag i Nir Zontag ocenili, czy stosowanie GLP-1 RA u pacjentów z cukrzycą typu 2 wiąże się ze zwiększoną częstością nowych zaburzeń węchu i smaku. Autorzy byli związani z Hadassah Medical Center oraz Faculty of Medicine, Hebrew University w Izraelu. Jako autor korespondencyjny wskazany został Nir Zontag z Hadassah Medical Center, Faculty of Medicine, Hebrew University, Israel Hadassah Ein Kerem Campus w Jerozolimie.

Badanie dotyczy problemu istotnego klinicznie, ale dotychczas słabo rozpoznanego. Zaburzenia węchu i smaku u pacjentów z cukrzycą typu 2 mogą mieć złożoną etiologię: od neuropatii cukrzycowej, przez powikłania mikroangiopatyczne, choroby górnych dróg oddechowych, następstwa infekcji wirusowych, zaburzenia neurologiczne, po działania niepożądane leków. W praktyce klinicznej objawy takie jak anosmia, parosmia czy zaburzenia odczuwania smaku bywają marginalizowane, mimo że mogą wpływać na apetyt, jakość życia, bezpieczeństwo żywieniowe, wybory dietetyczne, stan odżywienia i ryzyko niektórych powikłań.

Dlaczego węch i smak są ważne w cukrzycy typu 2

Węch i smak są elementami układu chemosensorycznego, który odgrywa zasadniczą rolę w regulacji przyjmowania pokarmu, preferencji żywieniowych, wykrywaniu zagrożeń środowiskowych oraz utrzymaniu jakości życia. U chorych z cukrzycą typu 2 dysfunkcja chemosensoryczna może mieć dodatkowe znaczenie, ponieważ cukrzyca jest chorobą ogólnoustrojową, związaną z ryzykiem uszkodzenia nerwów obwodowych, mikrokrążenia oraz struktur ośrodkowego układu nerwowego.

Autorzy badania zwracają uwagę, że zaburzenia węchu i smaku są coraz częściej postrzegane nie tylko jako izolowane dolegliwości, ale także jako możliwe markery procesów neurodegeneracyjnych, neurozapalenia, uszkodzenia nerwów lub zmian naczyniowych. W przypadku cukrzycy typu 2 potencjalne znaczenie ma zarówno przewlekła hiperglikemia, jak i insulinooporność, stres oksydacyjny, stan zapalny, neuropatia oraz współistniejące choroby układu sercowo-naczyniowego.

W kontekście GLP-1 RA problem staje się szczególnie interesujący, ponieważ receptor GLP-1 i związane z nim szlaki biologiczne nie są ograniczone wyłącznie do trzustki czy przewodu pokarmowego. GLP-1 jest zaangażowany w regulację łaknienia, sytości i przetwarzania bodźców pokarmowych, a dane eksperymentalne sugerują jego obecność i aktywność także w strukturach związanych z węchem i smakiem, w tym w obrębie opuszki węchowej oraz kubków smakowych. To tworzy biologicznie wiarygodne podłoże hipotezy, że leki z tej grupy mogą wpływać na percepcję bodźców chemicznych.

Projekt badania i źródło danych

Jonathan Zontag i Nir Zontag przeprowadzili duże, wieloośrodkowe, retrospektywne badanie kohortowe z wykorzystaniem elektronicznej dokumentacji medycznej z bazy TriNetX Global Collaborative Network. Analiza objęła dane z ponad 170 instytucji opieki zdrowotnej na świecie. Dane analizowano od 5 grudnia 2017 roku do 20 kwietnia 2026 roku, a pacjentów obserwowano maksymalnie przez 2 lata od rozpoczęcia leczenia.

Badacze skoncentrowali się na dorosłych pacjentach, w wieku co najmniej 18 lat, z rozpoznaną cukrzycą typu 2. Z badania wykluczono osoby, u których przed zdarzeniem indeksowym udokumentowano zaburzenia węchu lub smaku. Było to istotne, ponieważ celem analizy była ocena nowych, incydentalnych zaburzeń chemosensorycznych, a nie progresji lub nawrotu wcześniej istniejących objawów.

Utworzono dwie główne kohorty. Pierwsza obejmowała pacjentów z cukrzycą typu 2, którym po pierwszym udokumentowanym rozpoznaniu choroby przepisano leki z grupy GLP-1 RA. Druga, kontrolna, obejmowała pacjentów z cukrzycą typu 2 bez udokumentowanej ekspozycji na GLP-1 RA, lecz otrzymujących inne leki przeciwcukrzycowe. W grupie kontrolnej uwzględniano między innymi inhibitory SGLT2, inhibitory DPP-4, pochodne sulfonylomocznika, tiazolidynodiony, metforminę, insulinę i analogi insuliny oraz inhibitory alfa-glukozydazy.

Za datę graniczną przyjęto 5 grudnia 2017 roku, czyli datę zatwierdzenia przez US Food and Drug Administration semaglutydu do leczenia cukrzycy typu 2. Dla spójności metodologicznej kryteria włączania stosowano analogicznie w obu grupach. Zdarzeniem indeksowym była pierwsza recepta po tej dacie: dla GLP-1 RA w grupie ekspozycji lub dla innego leku przeciwcukrzycowego w grupie kontrolnej.

Jak oceniano zaburzenia węchu i smaku

Pierwszorzędowym punktem końcowym były nowe zaburzenia węchu i smaku identyfikowane na podstawie kodów ICD-10 z grupy R43. Uwzględniano anosmię, czyli utratę węchu, parosmię, czyli zniekształcone odczuwanie zapachów, parageuzję, czyli zaburzenia smaku, a także inne oraz nieokreślone zaburzenia węchu i smaku.

Autorzy analizowali zarówno łączną kategorię zaburzeń węchu i smaku, jak i oddzielne kategorie dotyczące węchu oraz smaku. Dla zaburzeń węchu uwzględniono przede wszystkim anosmię i parosmię, natomiast dla smaku parageuzję. Okres obserwacji obejmował czas od 3 miesięcy do 2 lat po zdarzeniu indeksowym. Zastosowanie 90-dniowego opóźnienia miało ograniczyć zaburzenia interpretacyjne związane z wczesną niestabilnością leczenia i częstym odstawianiem GLP-1 RA w początkowym okresie terapii.

W analizie czasu do zdarzenia wykorzystano modele proporcjonalnego hazardu Coxa. Aby ograniczyć wpływ różnic między grupami, zastosowano dopasowanie metodą propensity score matching w stosunku 1:1. Dopasowywano pacjentów pod względem zmiennych demograficznych, chorób współistniejących, czynników socjoekonomicznych, nałogu nikotynowego, wcześniejszych procedur chirurgicznych oraz leków związanych z leczeniem cukrzycy typu 2. Równowagę między kohortami oceniano za pomocą standaryzowanych różnic średnich, przyjmując wartość poniżej 0,1 jako wskaźnik odpowiedniego zbalansowania.

Populacja badania była bardzo duża

Przed dopasowaniem kohorta GLP-1 RA obejmowała 568 273 pacjentów z cukrzycą typu 2, którym przepisano co najmniej dwa leki z rodziny GLP-1 RA. Średni wiek w tej grupie wynosił 57,0 roku, a kobiety stanowiły 55,7% kohorty. Grupa kontrolna była znacznie większa i obejmowała 2 528 228 pacjentów z cukrzycą typu 2, bez jakiegokolwiek udokumentowanego stosowania GLP-1 RA. Przed dopasowaniem pacjenci w grupie kontrolnej byli starsi, a rozkład płci i częstość wielu chorób współistniejących różniły się od kohorty ekspozycji.

Po dopasowaniu w każdej grupie znalazło się po 438 474 pacjentów. W kohorcie GLP-1 RA średni wiek wynosił 57,7 roku, a kobiety stanowiły 54,9%. W grupie kontrolnej średni wiek wynosił 57,6 roku, a kobiety stanowiły 56,0%. Po dopasowaniu nie stwierdzono istotnych różnic między kohortami w zakresie podstawowych danych demograficznych, chorób współistniejących, czynników socjoekonomicznych i nawyków związanych ze stylem życia.

Tak duża liczebność populacji jest jedną z najważniejszych mocnych stron analizy. Pozwoliła autorom ocenić rzadkie zdarzenia niepożądane, które w mniejszych badaniach klinicznych mogłyby pozostać niezauważone lub zostać uznane za pojedyncze, niejednoznaczne sygnały. Jednocześnie wykorzystanie elektronicznej dokumentacji medycznej oznacza, że badanie odzwierciedla praktykę kliniczną, a nie wyłącznie warunki kontrolowanego badania randomizowanego.

GLP-1 RA wiązały się z wyższym ryzykiem zaburzeń węchu i smaku

Po dopasowaniu metodą propensity score matching ogólne zaburzenia węchu i smaku wystąpiły u 1615 pacjentów z kohorty GLP-1 RA, czyli u 0,37%, oraz u 960 pacjentów z grupy kontrolnej, czyli u 0,22%. Oznaczało to bezwzględny wzrost ryzyka o 0,15 punktu procentowego. W analizie czasu do zdarzenia stosowanie GLP-1 RA było związane z wyższym ryzykiem nowych zaburzeń węchu i smaku, z hazard ratio wynoszącym 1,48 przy 95% przedziale ufności od 1,37 do 1,61.

Warto zwrócić uwagę na różnicę między ryzykiem względnym i bezwzględnym. Hazard ratio 1,48 wskazuje na umiarkowany względny wzrost ryzyka w porównaniu z pacjentami leczonymi innymi lekami przeciwcukrzycowymi, bez ekspozycji na GLP-1 RA. Jednak bezwzględna częstość zdarzeń była niska. Liczba potrzebna do zaszkodzenia, czyli number needed to harm, wyniosła 670. Innymi słowy, w tej analizie statystycznie jeden dodatkowy przypadek ogólnych zaburzeń węchu lub smaku przypadał na około 670 pacjentów leczonych GLP-1 RA w porównaniu z kontrolą w analizowanym okresie obserwacji.

Oddzielna analiza zaburzeń węchu wykazała jeszcze wyższy względny wzrost ryzyka. Zaburzenia węchu wystąpiły u 649 pacjentów z grupy GLP-1 RA, czyli u 0,15%, oraz u 316 pacjentów z grupy kontrolnej, czyli u 0,07%. Hazard ratio wyniosło 1,81 przy 95% przedziale ufności od 1,58 do 2,07. Bezwzględny wzrost ryzyka wyniósł 0,08 punktu procentowego, a number needed to harm 1317.

W przypadku zaburzeń smaku, przede wszystkim parageuzji, objawy odnotowano u 769 pacjentów z kohorty GLP-1 RA, czyli u 0,18%, oraz u 445 pacjentów z grupy kontrolnej, czyli u 0,10%. Hazard ratio wyniosło 1,52 przy 95% przedziale ufności od 1,35 do 1,71. Bezwzględny wzrost ryzyka wyniósł 0,07 punktu procentowego, a number needed to harm 1353.

Anosmia i parosmia: szczegółowe wyniki

Autorzy przedstawili również wyniki dla wybranych zaburzeń węchu. Anosmia wystąpiła u 584 pacjentów leczonych GLP-1 RA, czyli u 0,13%, oraz u 289 pacjentów z grupy kontrolnej, czyli u 0,07%. Hazard ratio dla anosmii wyniosło 1,78 przy 95% przedziale ufności od 1,55 do 2,05. Bezwzględny wzrost ryzyka wyniósł 0,07 punktu procentowego, a number needed to harm 1486.

Parosmia, czyli zniekształcone odczuwanie zapachów, była rzadsza, ale względny wzrost ryzyka był najwyższy. Odnotowano ją u 225 pacjentów w kohorcie GLP-1 RA, czyli u 0,05%, oraz u 91 pacjentów z grupy kontrolnej, czyli u 0,02%. Hazard ratio wyniosło 2,18 przy 95% przedziale ufności od 1,71 do 2,77. Bezwzględny wzrost ryzyka wyniósł 0,03 punktu procentowego, a number needed to harm 3272.

Te wyniki sugerują, że związek między GLP-1 RA a zaburzeniami chemosensorycznymi może obejmować zarówno utratę lub osłabienie węchu, jak i jakościowe zniekształcenia percepcji zapachów. Z praktycznego punktu widzenia szczególnie ważne jest, aby lekarze pytali pacjentów nie tylko o całkowitą utratę węchu, ale również o zmianę charakteru zapachów, nieprzyjemne odczucia zapachowe, zaburzenia apetytu i zmiany preferencji żywieniowych.

Możliwe mechanizmy biologiczne

Badanie nie pozwala na jednoznaczne ustalenie mechanizmu przyczynowego, ale autorzy omawiają kilka hipotez biologicznych. GLP-1 i jego receptor są zaangażowane w procesy neurologiczne i metaboliczne, a ekspresję elementów tego układu opisywano w strukturach związanych z przetwarzaniem bodźców zapachowych i smakowych. Teoretycznie GLP-1 RA mogłyby wpływać zarówno na receptory obwodowe, na przykład w kubkach smakowych, jak i na ośrodkowe przetwarzanie informacji sensorycznej.

W przypadku smaku szczególnie istotna jest obecność receptorów GLP-1 w kubkach smakowych oraz rola GLP-1 w modulowaniu odpowiedzi na bodźce smakowe. Dane eksperymentalne sugerowały, że szlak GLP-1 może uczestniczyć w utrzymaniu wrażliwości smakowej i ocenie bodźców pokarmowych. Jednocześnie badania na zwierzętach wskazywały, że GLP-1 RA mogą wpływać na awersję do określonych smaków, zwłaszcza związanych z pokarmami słodkimi.

W przypadku węchu sytuacja jest bardziej złożona. Część badań przedklinicznych sugerowała potencjalne działanie ochronne GLP-1 RA wobec funkcji nerwu węchowego, między innymi poprzez zmniejszanie neurozapalenia, stresu oksydacyjnego, sygnalizacji apoptotycznej i agregacji wybranych białek. Wyniki nowej analizy klinicznej wydają się jednak częściowo kontrastować z tym obrazem. Autorzy podkreślają, że mechanizmy obserwowane w modelach eksperymentalnych nie muszą wprost przekładać się na rzeczywiste populacje pacjentów z cukrzycą typu 2, u których neurony węchowe, mikrokrążenie i środowisko metaboliczne mogą być już zmienione przez chorobę podstawową.

Możliwy jest także mechanizm wieloczynnikowy. Zaburzenia węchu i smaku u osoby z cukrzycą typu 2 leczonej GLP-1 RA mogą wynikać z nakładania się neuropatii cukrzycowej, chorób górnych dróg oddechowych, infekcji, ekspozycji na inne leki, zaburzeń neurologicznych, zmian masy ciała, modyfikacji diety, zmian apetytu oraz bezpośredniego lub pośredniego działania farmakologicznego GLP-1 RA. Z tego powodu pojedynczego przypadku klinicznego nie należy automatycznie interpretować jako działania niepożądanego leku bez przeprowadzenia diagnostyki różnicowej.

Znaczenie kliniczne: nie odstawiać automatycznie, ale monitorować

Najważniejszy wniosek praktyczny z badania jest wyważony. Stosowanie GLP-1 RA było związane ze zwiększoną częstością nowych zaburzeń węchu i smaku, ale zdarzenia te były rzadkie w kategoriach bezwzględnych. Dlatego wyniki nie uzasadniają rutynowego odstawiania GLP-1 RA u pacjentów bez objawów ani automatycznej rezygnacji z leczenia u osób odnoszących korzyści metaboliczne i sercowo-naczyniowe.

Badanie powinno jednak zwiększyć czujność lekarzy, diabetologów, lekarzy rodzinnych, otolaryngologów, neurologów, dietetyków klinicznych oraz innych specjalistów opiekujących się pacjentami z cukrzycą typu 2. W praktyce warto uwzględnić pytania o węch i smak podczas kontroli leczenia, szczególnie u osób starszych, pacjentów z neuropatią, chorobami neurologicznymi, współistniejącymi chorobami nosa i zatok, po infekcjach wirusowych oraz u chorych zgłaszających spadek apetytu, niechęć do jedzenia, zmianę preferencji żywieniowych lub niewyjaśnioną utratę masy ciała.

U pacjenta zgłaszającego nowe zaburzenia węchu lub smaku należy najpierw przeprowadzić standardową ocenę kliniczną. Diagnostyka różnicowa powinna obejmować między innymi infekcje górnych dróg oddechowych, przewlekłe zapalenie zatok, polipy nosa, następstwa urazów głowy, ekspozycję na inne leki, zaburzenia neurologiczne, niedobory żywieniowe, choroby jamy ustnej, zaburzenia ślinienia, refluks, palenie tytoniu oraz powikłania cukrzycy. Dopiero po uwzględnieniu tych czynników można rozważać potencjalny związek z GLP-1 RA.

Autorzy zwracają również uwagę, że subiektywne zgłaszanie zaburzeń węchu i smaku nie zawsze dobrze odzwierciedla rzeczywistą funkcję sensoryczną. W idealnych warunkach, szczególnie u pacjentów z utrwalonymi lub nasilonymi objawami, można rozważyć zastosowanie walidowanych testów oceny węchu lub smaku. W praktyce klinicznej ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy objawy wpływają na bezpieczeństwo pacjenta, odżywianie, kontrolę glikemii lub jakość życia.

Najważniejsze mocne strony badania

Do najważniejszych zalet pracy należy bardzo duża liczebność analizowanej populacji. W badaniach nad rzadkimi działaniami niepożądanymi skala ma kluczowe znaczenie, ponieważ pozwala wykrywać sygnały, które mogą być niewidoczne w mniejszych kohortach lub klasycznych badaniach klinicznych. Wykorzystanie danych z ponad 170 instytucji opieki zdrowotnej zwiększa też zasięg obserwacji i pozwala lepiej odzwierciedlić rzeczywistą praktykę kliniczną.

Kolejną mocną stroną było zastosowanie dopasowania metodą propensity score matching, które pozwoliło ograniczyć różnice między pacjentami otrzymującymi GLP-1 RA i pacjentami leczonymi innymi lekami przeciwcukrzycowymi. Autorzy uwzględnili szeroki zakres zmiennych, obejmujących dane demograficzne, choroby współistniejące, inne leki, wcześniejsze procedury, czynniki socjoekonomiczne i nawyki zdrowotne. Po dopasowaniu grupy były dobrze zbalansowane.

Istotne jest także to, że badacze wykorzystali analizę czasu do zdarzenia i przedstawili nie tylko hazard ratio, ale również ryzyko bezwzględne, różnice ryzyka oraz number needed to harm. Dzięki temu wyniki można interpretować w sposób bardziej kliniczny. Samo hazard ratio może sugerować stosunkowo duży wzrost ryzyka, natomiast ryzyko bezwzględne pokazuje, że zdarzenia pozostawały rzadkie.

Ograniczenia: związek nie oznacza dowodu przyczynowości

Najważniejszym ograniczeniem badania jest jego obserwacyjny, retrospektywny charakter. Oznacza to, że wyniki wskazują na związek między stosowaniem GLP-1 RA a zaburzeniami węchu i smaku, ale nie dowodzą, że leki te bezpośrednio powodują takie objawy. Nawet po starannym dopasowaniu pacjentów nie można całkowicie wykluczyć resztkowego wpływu czynników zakłócających.

Drugim istotnym ograniczeniem jest oparcie rozpoznań na kodach ICD-10 w elektronicznej dokumentacji medycznej. Zaburzenia węchu i smaku często są rozpoznawane na podstawie zgłaszanych przez pacjenta objawów, a nie obiektywnych, wystandaryzowanych testów. Może to prowadzić do niedoszacowania, przeszacowania lub błędnej klasyfikacji zdarzeń. Autorzy nie mieli również dostępu do szczegółowych informacji o sposobie oceny objawów przez lekarzy w poszczególnych ośrodkach.

Badacze nie dysponowali pełnymi danymi dotyczącymi przestrzegania terapii, dawek leków, rzeczywistego czasu stosowania, konkretnych preparatów, powodów przepisania GLP-1 RA ani wszystkich zmiennych klinicznych, które mogły wpływać na ryzyko zaburzeń sensorycznych. Wszystkie leki GLP-1 RA potraktowano jako jedną grupę, mimo że poszczególne cząsteczki różnią się budową, farmakokinetyką, dawkowaniem, profilem tolerancji i wskazaniami.

Ograniczeniem jest również możliwość różnic w wykrywaniu i raportowaniu objawów. Pacjenci leczeni GLP-1 RA mogą być częściej monitorowani, częściej kontaktować się z systemem opieki zdrowotnej lub częściej zgłaszać objawy związane z apetytem i jedzeniem. To mogłoby zwiększać prawdopodobieństwo wpisania kodu zaburzeń węchu lub smaku do dokumentacji medycznej.

Co dalej z badaniami nad GLP-1 RA i funkcją chemosensoryczną

Autorzy podkreślają potrzebę dalszych badań prospektywnych. Najlepiej zaprojektowane przyszłe analizy powinny obejmować obiektywne testy funkcji węchu i smaku przed rozpoczęciem leczenia oraz w trakcie terapii, dokładne informacje o dawkach i czasie ekspozycji, rozróżnienie poszczególnych leków z grupy GLP-1 RA oraz porównanie pacjentów leczonych z różnych wskazań, w tym z powodu cukrzycy typu 2 i otyłości.

Ważne będzie także ustalenie, czy obserwowane zaburzenia są przemijające, zależne od dawki, związane z szybkim spadkiem masy ciała, nasileniem działań żołądkowo-jelitowych, zmianą diety, odwodnieniem, niedoborami żywieniowymi czy bezpośrednim wpływem leków na układ nerwowy i receptory smakowe. Dla klinicystów szczególnie przydatne byłyby dane, które pozwoliłyby określić, kiedy wystarczy obserwacja, kiedy wskazana jest diagnostyka otolaryngologiczna lub neurologiczna, a kiedy należy rozważyć modyfikację leczenia przeciwcukrzycowego.

Wnioski dla praktyki lekarskiej

Badanie Jonathana Zontaga i Nira Zontaga dostarcza ważnego sygnału farmakoepidemiologicznego: u pacjentów z cukrzycą typu 2 stosowanie GLP-1 RA było związane z większą częstością nowych zaburzeń węchu i smaku w porównaniu z dopasowaną grupą pacjentów leczonych innymi lekami przeciwcukrzycowymi. Najwyższy względny wzrost ryzyka dotyczył parosmii, ale zdarzenia tego typu pozostawały rzadkie.

Dla lekarzy najważniejsze jest zachowanie proporcji w interpretacji. GLP-1 RA mają dobrze udokumentowane korzyści metaboliczne, a u wielu pacjentów stanowią istotny element terapii cukrzycy typu 2. Nowe dane nie powinny prowadzić do pochopnego odstawiania leków, ale uzasadniają włączenie pytań o węch i smak do monitorowania pacjentów, zwłaszcza gdy pojawiają się objawy wpływające na odżywianie, apetyt, bezpieczeństwo lub jakość życia.

W przypadku nowych zaburzeń chemosensorycznych decyzje terapeutyczne powinny być podejmowane indywidualnie, z uwzględnieniem nasilenia objawów, czasu ich wystąpienia, chorób współistniejących, alternatywnych przyczyn oraz korzyści wynikających z kontynuacji GLP-1 RA. Najbardziej racjonalnym podejściem jest diagnostyka różnicowa, obiektywizacja objawów, jeśli jest dostępna, oraz wspólne podejmowanie decyzji z pacjentem.

Źródło: JAMA Otolaryngology–Head & Neck Surgery, Smell and Taste Disturbances Among Glucagon-Like Peptide-1 Receptor Agonist Users.
DOI: https://doi.org/10.1001/jamaoto.2026.1498

Tygodnik Diabetologiczny (redakcja)

Redakcja portalu Tygodnik Diabetologiczny działa w ramach Fundacji Oddech Życia oraz Grupy Wydawniczej MedyczneMedia.pl; jej celem jest dostarczanie najświeższych informacji i analiz z zakresu diabetologii, dietetyki, badań naukowych oraz zdrowia metabolicznego. Publikacje oparte są na danych z wiodących czasopism naukowych, a także materiałach pochodzących z uczelni medycznych i ośrodków badawczych z całego świata i Polski.

Podobne artykuły

Back to top button